Eric „ConcernedApe” Barone nie chce zdradzać zbyt wiele na temat następnego dużego uaktualnienia. Być może dlatego, że obecnie skupia się na swoim drugim projekcie, aczkolwiek nie do końca może (chce?) porzucić swój ogromny hit.
Niemniej twórca znalazł czas na udzielenie wywiadu serwisowi
IGN. I to nie z byle jakiej okazji, bo
Stardew Valley wkrótce skończy 10 lat. Tytuł ukazał się na PC 26 lutego 2016 roku, co czyni wyniki osiągane przez ten niepozorny symulator życia jeszcze bardziej imponującymi. Według danych
SteamDB każdego dnia w
SV bawi się nie mniej niż około 100 tysięcy użytkowników Steama jednocześnie, a to przecież tylko jedna z wielu platform, na które trafiła ta niezależna produkcja.
Wywiad skupia się głównie na historii dewelopera i powodach, dla których nie może rozstać się ze
Stardew Valley po 15 latach. Tyle czasu minęło, odkąd rozpoczął prace nad projektem, a mimo to każda „ostatnia” aktualizacja jakoś nie wieńczyła rozwoju gry. Nawet wersja 1.6, która miała być tylko skromnym uaktualnieniem dla moderów, a ostatecznie wyrosła na niemal DLC. Ot, efekt – jak to ujął sam Barone – wciąż amatorskiego podejścia twórcy do rozwoju.
Deweloper nie chciał mówić zbyt wiele o kolejnej aktualizacji
SV. Niemniej napomknął, że wersja 1.7 doda możliwość zawarcia małżeństwa z dwójką kolejnych bohaterów, a ich tożsamość poznamy w dniu rocznicy premiery
Stardew Valley. Barone wspomniał także o popularnej prośbie graczy: uczynieniu dzieci w grze
„bardziej interesującymi”. Nie zdradził nic konkretnego, a jedynie potwierdził, że przygląda się tej kwestii.
Takie zapowiedzi cieszą graczy o tyle, że ostatni raz nowe opcje romansowe dodano w wersji 1.1, czyli jeszcze w 2016 roku. Oczywiście gracze szybko zaczęli rzucać propozycjami, kto powinien znaleźć się wśród dwóch nowych potencjalnych partnerów.
Popularność zyskała też „teza”, że najwyraźniej Eric Barone będzie rozwijał
Stardew Valley do czasu, aż będzie
„zniedołężniały i utraci władzę w rękach”. Co jest oczywistą przesadą… chyba… ale w kontekście dotychczasowego rozwoju gry trudno się dziwić, że gracze nie wierzą już w możliwość porzucenia
SV przez twórcę. Co najwyżej „ConcernedApe” może tymczasowo (i niezupełnie) skupić się na innym projekcie, jak
Haunted Chocolatier. Albo wreszcie postawić na niedoszłą kontynuację.
Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-02-04 11:52:00
|
|
|